Recenzowanie dobrych produktów jest nudne. Nie ma się za bardzo do czego przyczepić. I to mój główny zarzut wobec białej koszuli OCBD Miler.

Mistrz suspensu ze mnie żaden – na wstępie powiem wam, że to solidna koszula. Dobrze odszyta, z fajnego materiału i starannie wykończona. Podoba mi się na tyle, że zatrzymam ją sobie po okresie testowania, bo dobra biała OCBD zawsze znajdzie sobie miejsce w mojej szafie.

OCBD, czyli oxford cloth button-down, to klasyk klasyków: koszula raczej nieformalna, chociaż odnajdująca się świetnie też w otoczeniu marynarek i krawatów, zwłaszcza takich z sezonowych, matowych tkanin.

Materiał użyty do uszycia tej koszuli jest gładki i z delikatnym połyskiem. To nie jest chropowaty, całkiem matowy oxford z klasycznych amerykańskich nieformalnych koszul. Różnica jest widoczna, ale to w sumie kwestia osobistej preferencji. Moim zdaniem koszula Miler nadal świetnie łączy się ze swetrem, dżinsami i tweedem, natomiast gładkość tkaniny powoduje, że nie wygląda źle z nieco formalniejszymi rzeczami. Poza tym materiał, chociaż nieco sztywny (w końcu ma swoją wagę, to nie jest cieniutka i wiotka popelina), jest bardzo przyjemny i nosi się wygodnie, nie sprawia problemów w prasowaniu i oddycha (jak przystało na oxford).

calosc

Koszula jaką mam to rozmiar 38, a w cenie oferowane są poprawki – taliowanie i dopasowanie długości rękawa. Koszula została zwężona (maksymalnie jak się da, powiedziano mi), a efekt widać na zdjęciu powyżej. Nie mam szczególnych zastrzeżeń. Jest wygodnie, ale nie za ciasno. Oczywiście nie wygląda to jak z katalogu czy reklamowej sesji zdjęciowej – jednak tam koszule dopasowane są do oporu i da się w nich tylko stać. Jeśli planuje się wykonywanie pewnych ekstremalnych czynności – siadanie, podnoszenie rąk i takie tam – pewien nadmiar materiału jest niezbędny.

Koszula jest poza tym długa, więc nie ma problemu z wychodzeniem ze spodni.

Rękawy zostały fabrycznej długości. Mankiety mają – jak lubię – dwa guziki, można je zapiąć ciasno i siedzą wtedy na nadgarstku, nie schodząc na dłoń.

dzielony-karczek

W kwestii wykończenia: mamy dzielony karczek, gęsto obszyte dziurki. Szwy są równe, nie dopatrzyłem się wystających nitek (poza jakimiś absolutnymi drobiazgami, kilka milimetrów). Ciężko mieć zastrzeżenia.

detale

guzik

Guziki są plastikowe, przyszyte na stopce. Wokół nici użytej do przyszycia guzika owinięta jest elastyczna nić Ascolite. Nie wiem, czy sam brand ma jakieś większe znaczenie, ale efekt jest niezły – po kilkunastu założeniach i praniach nie mam wokół guzików żadnych wystających nitek, żaden nie odpadł ani nawet się nie poluzował. A to zdarza mi się w koszulach z porównywalnej półki cenowej, np. Lambert.

Jedna z najważniejszych rzeczy w koszuli OCBD to kołnierzyk. Zalani jesteśmy koszulami z mikroskopijnymi kołnierzykami button-down, pod którymi nie sposób sensownie zawiązać krawata. Tu jest zdecydowanie lepiej – wyłogi mają porządne 7,5cm, co pozwala nadać im ładny roll. Wysoka jest stójka – ma 3cm. Mnie się to podoba i pasuje, ale nie każdemu musi.

kolnierzyk-bez-krawata-frontkolenirzyk-bez-krawata-bok

Skoro wyłogi są długie, a stójka wysoka, krawat nie stanowi problemu. Wyłogi ładnie rolują się nad węzłem.

kolnierzyk-krawat-frontkolnierzyk-krawat-bok

Nie jestem zadowolony natomiast z jednego detalu. Od razu mówię – to naprawdę czepialstwo, rzecz nie wpływa bowiem w żaden sposób na komfort noszenia, a przez większość czasu jest niewidoczna.

Jest to ten drobny kawałek materiału, którym zasłonięte jest połączenie szwów na dolnej krawędzi koszuli. No nie podoba mi się: użyty został ten sam materiał, co na metkę, z surowymi brzegami. Nie strzępi się, ale surowe brzegi zawsze mnie rażą. Wolałbym już wykończenie bez tego bajeru – albo lepiej, z materiału, z jakiego wykonana jest koszula (zobaczcie po prawej, jak wygląda to w koszuli z Massimo Dutti, jaką mam):

miler-wykonczeniemassimo-wykończenie

Przykro mi, czegoś musiałem się uczepić. To chyba dobrze świadczy o produkcie, jeśli jest to coś takiego.

Uważam, że to ubranie warte swojej ceny. Zaprojektowane i wykonane starannie, z dobrej jakości materiału. Taliowanie i skracanie rękawa w cenie to dodatkowy atut, bo w razie konieczności oszczędza kilka dych. Proporcje kołnierzyka są klasyczne i eleganckie. Całość sprawia bardzo dobre wrażenie.

Jako że błękitną OCBD mam już w kolejce rzeczy do kupienia, najpewniej też zdecyduję się na model od Milera.

O autorze

Szymon Jeziorko

Nazywam się Szymon Jeziorko. Noszę krawaty i kompulsywnie o tym piszę. Więcej...

Bądź w kontakcie

  • Michał

    Ten kawałek materiału, o którym piszesz nazywa się gasset. Zastanawia mnie jednak inna kwestia, czy nie wspominałeś, że na blogu nie będzie recenzji?

    • SJ

      Będą. Ale nigdy nie będą w żaden sposób opłacone, a jeżeli zatrzymam sobie recenzowany produkt, to za niego zapłacę.

      • Michał

        Korekta, poprawnie zapisuje się gusset, a czyta gaset, umknęło mi przy pisaniu 😉

  • X

    Mam dwa pytania odnośnie testowanego produktu
    1. Czy przez materiał widocznie prześwituje ciało? Mam na myśli tak na codzień, w świetle, nie na zdjęciu – parę razy miałem problem z tym że biała koszula tragicznie zakrywała i czułem się jakbym nic na sobie nie miał.
    2. Wiadomo kto jest producentem tkaniny? W tym budżecie firmy zwykle chwalą się markowym dostawcą (chociażby patrząc na Lamberty czy kolekcję Osovski&Mr. Vintage)

    • SJ

      1. Nie. Tkanina jest dość gruba, nic takiego nie ma miejsca.

      2. Nie wiem. Wiem tylko, że jest włoska – o szczegóły producenta możesz zapytać mailowo sklep, sam postaram się wywiedzieć.

      • Bartek

        Sklep Milera raczej nie udzieli takiej informacji, bo mu szlag trafi całe pozycjonowanie cenowe 😀

        • X

          Tzn.?

  • Paweł Gołąb

    Koszula bardzo ładna. Sam się zastanawiam nad zakupem, ale błękitnej. Swoją drogą, to w sklepie Milera opisy produktów zupełnie nie przystają do ich jakości. Nigdzie też nie znalazłem informacji o tym, że w cenie są darmowe poprawki.

  • Hdr

    Mógłbyś ją porównać z koszulami CT? T. Miler napisał swego czasu artykuł, w którym przedstawił spis cech dobrej koszuli, które jego koszule mają, ale mają je też te z CT, ale ich cena (w multibuyu) jest, już z przesyłką, dwa razy niższa, a wybór bez porównania lepszy.

    • SJ

      Koszule CT miałem okazję tylko pooglądać, nie nosiłem nigdy dłużej (przy jednym zamówieniu źle dobrałem długość rękawa, musiałem je zwrócić, niestety ponosząc koszty przesyłki).

      U Milera bardziej podobają mi się tkaniny (i tego OCBD, i innych koszul, które miałem okazję oglądać), jeśli chodzi o ogólne wrażenie i chwyt; plusem jest możliwość poprawek w cenie. Nie wiem, jak CT zachowuje się w praniu i prasowaniu, jak trzymają się guziki.

      Ale CT też były równo i starannie odszyte, nie mogę im tu wiele zarzucić.

  • Bartek

    Pytanie za sto punktów: Czy to jest najlepsza inwestycja do 300 złotych, czy wymyśliłbyś coś lepszego za tę cenę?

    • SJ

      Kilka butelek wina.

      A serio – najbliżej tej koszuli do posiadanych przeze mnie Lambertów, które bazowo są w podobnej cenie. Tylko tam nie ma wliczonych w cenę poprawek i stylistyka bywa różna (czasem w sklepie w moim rozmiarze zwyczajnie nie ma nic ciekawego), a tu jest to, co widać.

  • Kuba

    Kupiłem ostatnio u Milera błękitną koszulę OCBD ze zniżką 25 %. Jestem zachwycony – tym bardziej, że potrzebowałem wytaliowania i skrócenia rękawów, i faktycznie poprawki były w cenie koszuli. Jest tylko jeden problem. Teraz przykro mi nosić koszulę oxford GAP, bo w porównaniu do tej pierwszej wygląda jak ścierka do podłogi. No nic, najwyżej będę w niej chodził po domu. W każdym razie – było warto.

  • Łukasz

    Ta koszula jest „gniotliwa” czy została źle wyprasowana do zdjęć? Ten oxford wyglada na dość zmęczony. Pytam, ponieważ waham się nad zakupem Miler czy Osovskiego Mr Vintage.

    • SJ

      Mniej więcej tak, jak spodziewałbyś się po koszuli. Nie bardzo, ale nie da się jej utrzymać w nieskazitelnym stanie, jeśli nie jesteś manekinem – podejrzewam, że ta od Mr Vintage ma podobną właściwość.

  • Jakub

    A czy kupowales kroj regular czy super slim? Bo Miler ma takie 2 kroje (chyba wsystkich koszul). Sam jestem bardzo szczuply w talii i pasie i ciekaw jestem na ile taki kroj bedzie pasowal.
    A usluge taliowania zamowiles z gory, podajac swoje wymiary, czy odsylales?

    • SJ

      Super slim, dotaliowany jeszcze w ramach poprawek przy zakupie.