Lubię trzyczęściowe garnitury, zwłaszcza takie, które dają się rozkompletować. Kamizelka stanowi wtedy dodatkowy ciekawy element układanki.

Coraz bardziej cieszy mnie układ, w którym z trzyczęściowego garnituru wybieram dwie rzeczy – kamizelkę oczywiście, i spodnie albo marynarkę. Taka semi-odd vest nie stanowi zbyt dużego problemu koordynacyjnego – w końcu już pasuje do jednej innej rzeczy, jaką mam na sobie – a jednak urozmaica zestaw.

Kamizelka + marynarka

2_3-marynarka+kamizelka+szare-flanelowe-spodnie+jodhpur-boots23+tweedowa-marynarka+kamizelka+dzinsy+koniakowe-brogues

Kamizelka i marynarka z tego samego zestawu, plus zdekompletowane spodnie – niewiele jest tu do dodania. Fajnie sprawdza się to przy rzeczach, które nie są z materiału, który w pierwszej kolejności nie kojarzy się ze spodniami – na przykład wełna w wyraźną kratę albo tweed. Ale, jak widać powyżej – nie tylko, nieźle w takim zestawieniu będzie wyglądać też gładka flanela.

Kamizelka + spodnie

23+tweedowa-kamizelka+spodnie+granatowa-marynarka+ciemnobrazowe-brogues2_3-kamizelka+spodnie+szara-marynarka+monki

To wydaje mi się ciekawszym rozwiązaniem. Zdekompletowan marynarka narzucona na kamizelkę i spodnie z tego samego materiału. Jest to o tyle fajne, że kamizelka ze spodniami tworzą płaszczyznę, którą wzrok może podążać wzdłuż sylwetki, bez niczego, co odwraca uwagę. To samo robi zwykle garnitur dwuczęściowy z zapiętą marynarką – ale tu jest to po prostu ciekawsze, bo mniej standardowe rozwiązanie.

23+tweedowa-kamizelka+spodnie+kardigan+brogue-boots23+burgundowa-kamizelka+spodnie+kamelowy-plaszcz+monki

Ponadto w takim przypadku można zrezygnować z marynarki. Gruby kardigan na przykład rzadko przylega do ciała tak ładnie jak dobrze dopasowana marynarka, więc mam problem z noszeniem go założonego po prostu na koszulę. Zaś sweter na swetrze wygląda… nieciekawie. Ale już kamizelka pod nim pasuje mi idealnie i całość tworzy dość luźny, bardzo wygodny zestaw.

Marynarkę można zastąpić też płaszczem. Spełnia on podobne funkcje pod względem kształtowania sylwetki – ma klapy, wcięcie w talii i tak dalej. Jeśli nie jest zbyt obszerny, sprawdzi się bez dodatkowej warstwy jaką stanowi marynarka. Niekoniecznie zgodne to wszystko z ortodoksyjnym kanonem zasad – w końcu jeśli gdzieś wejdziemy, zdejmiemy ten płaszcz i będziemy paradować w samej kamizelce – ale nadal może wyglądać dobrze. Zwłaszcza, jeśli chcemy pokazać w pełnej krasie jakąś ciekawszą kamizelkę, jak ten dwurzędowy model z klapami.

O autorze

Szymon Jeziorko

Nazywam się Szymon Jeziorko. Noszę krawaty i kompulsywnie o tym piszę. Więcej...

Bądź w kontakcie

  • Ryszard

    Nigdy nie przemawiały do mnie zestawy pierwszego typu i nie umiem się do nich przekonać. To, co zazwyczaj próbuje się ukryć w samej marynarce specyficzną tkaniną wybrzmiewa dość mocno w takich zestawach – są częściami garnituru. Sprawia to ostatecznie wrażenie jakby komuś się podarły spodnie, ale z resztą nie chciał się rozstać.

    Zupełnie inaczej jest z drugim typem – spodnie z kamizelką tworzą kombinezon w najlepszym tego słowa znaczeniu, faktycznie wyznaczając spójną linię.

  • Kiedyś uważałem zestaw KAMIZELKA + MARYNARKA za coś całkowicie niedopuszczalnego. Zapewne za sprawą Davida Gandy’ego moje poglądy zmieniły się o 180 stopni 🙂

    Może warto jeszcze rozważyć zestaw MARYNARKA + SPODNIE, a pomiędzy cieńszy cardigan lub kamizelka z innego garnituru np. szare spodnie + szara marynarka, a pomiędzy burgundowa kamizelka?

    Pozdrawiam

    • SJ

      Jasne, ale zestaw marynarka+spodnie to po prostu dwuczęściowy garnitur – świadomie pominąłem go więc w tym wpisie.

      • Chris

        Zgoda, ale jeśli potraktujemy go też jakąś kontrastową kamizelką czy kardiganem to dostać możemy ciekawy zestaw. Jakbyś do tego swojego bordowego ze Suitsupply dołożył granatowy kardigan albo szarą wełnianą dzianinową kamizelkę to całość wyglądałaby inaczej niż bez tego.

        • SJ

          Jasne; często tak robię. Ale znowu – kardigan czy odd vest można dołożyć do dwuczęściowego garnituru.

  • Herbiarz

    W pełni się zgadzam. Supersprawą jest też wersja formalna takich kombinacji, czyli stroller. Szara kamizelka z szarymi spodniami plus do tego grafitowa, granatowa, albo jeszcze lepiej czarna marynarka (klapy w szpic!).

    • Simon

      W przypadku tego pierwszego zestawu ciekawy efekt moim zdaniem mogłaby też dać flanela albo wełna w kratę