Przeglądam te zdjęcia i zauważam, że wyszła mi na nich stylówka na szwarccharakter z Bonda. Spokojnie mógłbym planować wysadzenie czegoś w powietrze, najlepiej upewniając się uprzednio, że 007 znajduje się wewnątrz.

Noszę przeważnie białe koszule. Czasem trafi się błękitna, od wielkiego dzwonu jakieś niebieskie paski. Kratki vichy, tak lubiane i popularne, zostawiam sobie na weekendy w domu. Wyglądam w tych białych najlepiej, jestem przekonany, że pasują w zasadzie do wszystkiego, są subtelne i nienarzucające się.

_MG_6117

Dlatego ten zestaw to dla mnie wyjście poza moją strefę komfortu i zabawa z czymś z zupełnie innej beczki. Zdecydowałem się kupić tę koszulę gdy tylko zobaczyłem zdjęcia, stwierdziłem bowiem, że ciemna denimowa koszula w klasycznym, bardziej formalnym kroju będzie fajnym materiałem do zabaw i eksperymentów.

_MG_6164

_MG_6186_MG_6179

Jest też, ku zaskoczeniu dokładnie nikogo, dużo trudniejsza w spójnym zestawieniu z innymi ubraniami. To pierwsza, ale pewnie nieostatnia, próba.

Jest szary garnitur, dla zapewnienia jakiegoś kontrastu. Jest krawat z grenadyny, o jeden odcień granatu ciemniejszy od koszuli, żeby nie zlewać się z nią całkiem. Nie jest to zestaw, w którym poszedłbym na rozmowę kwalifikacyjną, ale zaskakująco nieźle się w nim czułem.

_MG_6199

_MG_6217

Widać to w tym pełnym słońcu, że w zestawieniu z ciemną koszulą wyglądam jeszcze bardziej blado niż zywkle. I to pełne słońce jest jedyną rzeczą, która odwraca ode mnie podejrzenia, że tak naprawdę jestem wampirem. O ile nie wybieram się na podryw fanek sagi Zmierzch, można to zdecydowanie uznać za wadę tego stroju.

Ale w pewnym momencie, po założeniu na siebie iluś kombinacji ubrań, można zauważyć, że interesujące i ciekawe efekty osiąga się nie tylko składając zestawy mając w głowie ten jeden cel: żeby wyglądać jak najkorzystniej, biorąc pod uwagę klasyczne kanony.

_MG_6351

_MG_6527

Oczywiście, że lepiej wyglądałbym w białej koszuli. Ale ja nie chciałem zakładać białej koszuli, chciałem spróbować czegoś innego. Nie wyglądać lepiej, za to wyglądać ciekawiej.

Cała reszta zestawu jest przecież całkiem poprawna. Szary garnitur z białą poszetką złożoną w dyskretny TV-fold, pod szyją subtelny granatowy krawat uszyty z grenadyny fina, też daleki od krzykliwości. Nawet skarpetki są w zgodzie z najbardziej konserwatywnymi standardami – pod kolor spodni.

_MG_6446

_MG_6450

Jak widać więc, to świadome odejście od pewnych klasycznych konwencji. Wydaje mi się, że na to też jest miejsce w eleganckiej męskiej modzie. Będzie to pewnie w jakimś stopniu kontrowersyjne, jednym będzie pasować, innym nie. Ja zaś nie będę miał możliwości zasłonienia się tym, że przecież jest poprawnie. Trudno, pozostaje mi z tym jakoś żyć.

_MG_6682_MG_6338

_MG_6742

_MG_6770

_MG_6731

Garnitur – pracownia krawiecka Andrzeja Kuci, Kraków, św. Gertrudy 8 // koszula – Miler Luxury Shirts // krawat – Massimo Dutti // okulary – Moscot Miltzen // buty – Partenope.pl

Zdjęcia: Robert Purwin (Mr. Faceless)

O autorze

Szymon Jeziorko

Nazywam się Szymon Jeziorko. Noszę krawaty i kompulsywnie o tym piszę. Więcej...

Bądź w kontakcie