Suitsupply to znana marka oferująca dobry i uczciwie wyceniony produkt. Który reklamuje w sposób bardzo nierówny.

Suitsupply jest już całkiem rozpoznawalną marką. Sprzedają garnitury, marynarki, płaszcze i inne eleganckie ciuchy; w ofercie mają szereg dobrze zaprojektowanych modeli, często uszytych z interesujących tkanin. Ich stylistyka jest nowoczesna, ale wierna klasycznym kanonom. Ich wersja ekstrawagancji to może być duża, wyraźna krata na flaneli a nie… cóż, to:

marynarka-mind-blowing-2

Zdjęcie: Rage Age

Problem mam za to ze strategią marketingową Suitsupply. Weźmy niesławną kampanię z 2010, Shameless, w której sporo jest bardzo nieprzyjemnych podtekstów towarzyszących zdjęciom odzianych w garnitury facetów zaglądających kobietom pod sukienki albo… duszących je. Albo nowsza, przedziwna kampania Toy Boy – z małymi mężczyznami naklejonymi kiepsko w Photoshopie na nagie ciała gigantycznych modelek, co do której firma niezrozumiale utrzymuje, że jeśli jest seksistowska, to wobec mężczyzn. Nie lubię tego rodzaju marketingu – jest prymitywny i bez krzty smaku, idący po linii najmniejszego oporu. Zupełnie odwrotnie niż klasyczne krawiectwo, powiedziałbym.

A szkoda, bo w tym przedziale cenowym Suitsupply oferuje produkt, którego stosunek jakości do ceny jest naprawdę trudny do doścignięcia, a który do tego jest bardzo dobrze zaprojektowany, z okiem do proporcji i detali.

suitsupply-fw16_1

Pierwszą rzeczą jaką więc poczułem oglądając zdjęcia z nowej kampanii była ulga. Potem przyszedł zachwyt: te zdjęcia są fenomenalne. Kampania zainspirowana jest szczytowym okresem w dotychczasowej historii ludzkiej eksploracji przestrzeni kosmicznej. Nazwana Rocket Man; zdjęcia wykonał Carli Hermès.

suitsupply-fw16_12

suitsupply-fw16_4suitsupply-fw16_11

Podbój kosmosu często przedstawia się jako coś o symbolicznym znaczeniu: ma reprezentować przekraczanie naszych granic i dążenie ku czemuś wielkiemu. Wiem, wiem – strasznie to nadęte, jeśli mówimy o ciuchach. Ale jednak zdecydowanie wolę ten patos niż prymitywizm obietnicy brzmiącej w poprzednich kampaniach: „W naszych ciuchach będziesz zajebisty i wszystkie laski będą twoje”.

suitsupply-fw16_2

suitsupply-fw16_5

suitsupply-fw16_10

Zawsze podobały mi się zdjęcia grające geometrią i kompozycja, a ogromne silniki rakietowe i naukowe instrumenty stanowią świetne tło dla modeli i ubrań, ze swoimi regularnymi, powtarzalnymi kształtami. Ujęcia są fantastyczne i z ogromną przyjemnością obejrzałbym więcej takich rzeczy w wykonaniu Suitsupply. Mam nadzieję, że ta kampania zwiastuje krok w pewnym kierunku, a nie jednorazowe odstępstwo od dotychczasowej formuły.

Wszystkie zdjęcia pochodzą od Suitsupply, chyba że zaznaczono inaczej. Tekst nie zawiera linków afiliacyjnych.

O autorze

Szymon Jeziorko

Nazywam się Szymon Jeziorko. Noszę krawaty i kompulsywnie o tym piszę. Więcej...

Bądź w kontakcie

  • Ryszard

    Problem jest taki, że ich kampanie na sezon jesień/zima są zawsze robione ze smakiem, natomiast wiosna/lato są sygnowane etykietką szowinistycznej „samczości”.

  • Jestem fanem szarej ramki, Medyku Męskiej Blogosfery Modowej 😉

  • Chris

    Suitsupply kieruje się przede wszystkim w stronę młodych ludzi, w których buzują hormony. Stąd obietnica, że „założywszy nasz garnitur rozbierzesz każdą laskę”. Cóż. Sex sells.
    „Shameless” to było zdecydowanie przegięcie i pewnie o tym wiedzą, bo Fb zdjął im zdjęcia z fanpage’a (czyli kasa na sesję poszła trochę w błoto). A przez głosy oburzenia firma zyskuje większy rozgłos w mediach i to za darmo. Nie zdziwię się, jeśli za rok nawet w kampanii jesień-zima zobaczę gołe kobiety na śniegu w Alpach.
    Piszesz o obecnej kampanii. Mi jednak dużo bardziej podoba się kampania sprzed kilku lat, która odbyła się na tle malowideł flamandzkich malarzy w muzeum w Amsterdamie. Był w niej smaczek i duuużo dobrego gustu. Chociaż przekaz „Nasze ubrania są dziełami sztuki” był lekko na wyrost. Zobaczymy co pokażą w marcu.

  • Lars

    Jest tego samego zdania, co autor , dobrze jeżeli firma potrafi zrobić marketing, który nie tylko się wyróżni, lecz również zachowa „dobry smak” Marynarki suit supply są rewelacyjne, ale w kwestii pozostałych rzeczy można znaleźć rzeczy o podobnej jakości w lepszej cenie, nawet na naszym wciąż jeszcze małym rodzimym ryneczku, częćć tych firm występuje chociażby na tym blogu.