Wybrałem się więc na Pitti Uomo, największe targi mody męskiej. To moja pierwsza wycieczka tam, potrzebuję więc jeszcze paru chwil na zebranie myśli i opisanie ich tutaj. W międzyczasie jednak to, co przecież najważniejsze – co na siebie założyłem.

Dotarliśmy do Florencji późnym wtorkowym wieczorem i tylko przespacerowaliśmy się po mieście. Zatem nasz pierwszy dzień na Pitti był tak naprawdę drugim dniem imprezy – ale za to najbardziej tłocznym. Było chłodno, ale pokazało się też słońce. Czwartek był spokojniejszy, ale też zachmurzony. Z Florencji wyjechaliśmy w piątek – a ja wolałem poświęcić ten dzień na eksplorowanie miasta przynajmniej trochę i miejsce w którym odbywały się targi – Fortezza da Basso – ominąłem zupełnie. Zatem tylko dwa zestawy z Pitti.

Środa

DSC_0200DSC_0234

DSC_0268DSC_0277

DSC_0276

Oczywiście, że wziąłem mój wielki wojskowy płaszcz. Oto więc jest, w całej swojej okazałości. Pod nim szyta u krakowskiego krawca, pana Andrzeja Kuci, marynarka w brązową jodełkę i spodnie z kremowego moleskinu od Benevento. W porównaniu z poprzednimi zamówieniami zmieniłem odrobinę detale – pas jest szeroki i zapinany na dwa guziki, są też dwie zakładki. Brak sprzączek po bokach – w Benevento powiedziano mi, że z tak grubej tkaniny nie potrafią ich zrobić. A tkanina jest gruba i bardzo miękka. Skłonna do brudzenia się, oczywiście, ale nie mogłem się oprzeć ich urokowi.

Niebieska koszula z długim kołnierzykiem button-down pochodzi od Miler Menswear. Krawat z drukowanej wełny challis zaś został stworzony w ramach limitowanej kolekcji przez Poszetka.com we współpracy z blogerem Mikołajem Pawełczakiem z Blue Loafers – z którym w bardzo miłej atmosferze spędziliśmy wspólnie sporo czasu na Pitti.

Na nogach jasnobrązowe podwójne monki Carlos Santos. Bardzo wygodne i wyglądające całkiem dobrze z tymi spodniami.

Zdjęcia: Łukasz Masłowski (Outdersen)

Czwartek

15991854_10210311175367315_2115960348_o

16106381_10210311203128009_280002582_o16010713_10210311175287313_1979276591_o

16010181_10210311203208011_490310019_o16009768_10210311176047332_814430382_o

15992074_10210311176087333_141293254_o

Płaszcz tego dnia założyłem ten sam, co we środę (cóż za faux pas), więc mam tu trochę zdjęć bez niego. Jest więc prosty zestaw składający się z flanelowego garnituru od Suit Supply, białej koszuli z royal oxfordu i czarnego jedwabnego knita. Uznałem, że ładnie będzie nawiązywał do czarnych lotników od szewca Karola Staniosa, jakie miałem na nogach.

Pomimo obecności szlufek na pasek, noszę te spodnie często z szelkami – tu z tweedu i z czarnymi skórzanymi elementami, od Poszetki.

Oprócz tego przydatna okazała się skórzana aktówka – power bank zasilający mój przedpotopowy telefon był jednak trochę zbyt duży, by nosić go w kieszeni marynarki.

Zdjęcia: Mikołaj i Justyna Pawełczak

O autorze

Szymon Jeziorko

Nazywam się Szymon Jeziorko. Noszę krawaty i kompulsywnie o tym piszę. Więcej...

Bądź w kontakcie