Dla wielu z pewnością nie był to ulubiony rok. Jednak jak głosi stare przysłowie, de mortuis nil nisi bene, więc nie będę szczególnie narzekał.

Zamiast tego zdobędę się na kilka miłych słów, bo nawet ja czasem mam na to ochotę. Zacząłem pisać ten blog w grudniu 2015, więc ma on teraz trochę ponad rok. To moje drugie podejście do menswearowego blogowania i chciałbym wierzyć, że nieco bardziej przemyślane. Jednak prawdę mówiąc, chyba niezbyt wychodzi mi robienie spójnych planów na publikowanie rzeczy i w dużej mierze nadal improwizuję.

W czym udało mi się tę spójność zachować – co bardzo mnie cieszy – to zasady reklamy na blogu. Okazuje się, że moja polityka reklamowa działa całkiem nieźle: znalazło się kilka firm rozumiejących i respektujących wyznaczone przeze mnie granice. I spora część z Was, Czytelników, zdaje się to zauważać: że nie ma tu reklamy natywnej ani komercyjnych wpisów, z wyjątkiem tego jednego reklamowego w miesiącu. Miałem pewne obawy, czy to w ogóle wypali. Na szczęście nie jestem zawodowym blogerem, mam inne źródła utrzymania, toteż nie miałem na sobie szczególnej presji. I efekt oceniam jako całkiem zadowalający: Wy dostajecie teksty, w których piszę co myślę, bo nie muszę martwić się, czy zadowolą komercyjnego partnera, a ja czuję się dobrze z tym co robię.

Tymczasem, zanim przejdę do nowych rzeczy na nowy rok, rzut oka wstecz na to, co wydaje mi się szczególnie fajne z tekstów opublikowanych na All Tied Up w 2016.

Czarne lotniki bespoke

stanios

Cieszy mnie, że pojawiają się w Polsce nowi rzemieślnicy robiący rzeczy na miarę. Tym bardziej, jeżeli dzieje się to w moim mieście. Karol Stanios to szewc o niesamowicie otwartym podejściu, który nie boi się eksperymentować. Obecnie jego pracownia to dobre miejsce dla kogoś, kto szuka butów na miarę w stosunkowo osiągalnej cenie. Wykończenie nie jest może na najwyższym światowym poziome, ale rzemieślnik czyni szybkie postępy – a najważniejsza rzecz, czyli dopasowanie do stopy i wygoda użytkowania, już teraz są bez zarzutu. Zamówione buty noszę już ponad pół roku i sprawdzają się bardzo dobrze. Chociaż wymieniłem sznurówki na płaskie.

Sesja ze smokingiem

tux

Jasne, nie jest to najlepiej leżący smoking na świecie. Ale źle też nie jest, a mnie strasznie podobają się zdjęcia. Pomimo więc wad samego ubrania, może to być moja ulubiona sesja w tym ostatnim roku. Ma charakter i fajny klimat – a ja kocham to miasto nocą.

Dlaczego nie wierzę firmom fast fashion

ranaplaza

To trudny temat, i może trochę kłuć w oczy wsadzony pomiędzy ładne fotki i rozważania o tym, jakie buty lepiej pasują do takich to a takich spodni. Ale wydaje mi się, że to ważne, mówić o tym. Nie zapominać, że za ubraniami, które nosimy, stoją prawdziwi ludzie, którzy je robią.

Infografiki

infographic

Infografiki robiłem raz na jakiś czas już wcześniej, ale w tym roku udało mi się połączyć siły ze znakomitym ilustratorem, Jonem Leighem. I nowa formuła tych infografik polega na tym, by rozmiarami pasowały do instagramowego okienka, ciągle jednak zawierając jakieś przydatne informacje, zwłaszcza dla początkujących w świecie męskiej mody. Zapraszam do dzielenia się nimi na Facebooku albo Instagramie. Będzie mi też niezmiernie miło, jeśli oznaczycie mnie (@szymonjeziorko) oraz autora ilustracji (@jonnyleighart).

I nie zapominajmy, że to tylko ciuchy

whysoserious

To stosunkowo świeży tekst, więc ciągle jeszcze zgadzam się z tym, co tam napisałem – nie zdążyłem zmienić zdania. Ale wiecie co, nie wydaje mi się, żebym miał.

Ciuchy to fajna zabawa i to naprawdę wystarczy – nie muszą być koniecznie czymś więcej. Mam nadzieję, że dostarczą wam w tym roku dużo przyjemności.

Co dalej?

Mam kilka rzeczy w planach na 2017. W drodze już są projekty MTM i będę publikował ich rezultaty na blogu, razem z opisem tego, jak przebiegało zamówienie. Cieszy mnie, że coraz więcej takich usług powstaje i staje się dostępnych w Polsce, nawet jeśli część z nich wymaga jeszcze pewnych szlifów. Jest w tym potencjał. Będę dawał znać, jak rzecz się rozwija.

I niebawem ruszam do Florencji, na Pitti Uomo. W końcu. Wygląda na to, że jednak powinienem się tam wybrać przynajmniej raz, na własnej skórze doświadczyć, co to jest i z czym się je. Możecie się spodziewać, że napiszę coś na ten temat. Jeśli jeszcze nie macie dość mojego pisania. (Mam nadzieję, że nie!)

Dobrego nowego roku!

O autorze

Szymon Jeziorko

Nazywam się Szymon Jeziorko. Noszę krawaty i kompulsywnie o tym piszę. Więcej...

Bądź w kontakcie

  • Wiktor Bonderek

    Czytałem Studencką od pierwszego wpisu, czytam też ATU i nie wydaje mi się, że coś w tej kwestii się zmieni. Wszystkie gwiazdy na niebie wskazują, że w 2017 roku będzie to nadal mój ulubiony blogasek. <3

    P.S Zdradzisz na którą edycję Pitti się wybierasz?

    • SJ

      Dzięki! Bardzo miło to czytać 🙂

      I jadę na zimową, czyli tę już zaraz.

      • Dani

        Wg mnie jest Pan za mało ‚dandy’ jak na Pitti. Ale aby była jasność Panie Szymonie, to komplement wg mnie.
        Tak czy siak – miłej zabawy!

        Pozdrawiam!

        • SJ

          Dzięki ;]

  • Kamil

    Chyba chodziło o Karola Staniosa. 🙂

    • SJ

      Oczywiście, niefortunna literówka. Poprawione, dzięki!