Lniane koszule i marynarki bez podszewki są świetne na lato. Ale warto zwrócić uwagę jeszcze na kilka innych rzeczy, kiedy słonce grzeje za oknem.

Buty

Zacznijmy od butów. Do nieformalnego letniego zestawu, mokasyny albo boat shoes to niezła opcja. Fakt, nie wszyscy za nimi przepadają, ale są wygodne – oraz, bądźmy szczerzy, łatwe do zastąpienia. Zwłaszcza tzw. driving mocs – podeszwa z gumowych kulek ściera się szybko i nie ma jak jej wymienić, więc trudno oczekiwać, że będą to buty na lata. Dlatego nie radzę wydawać na nie za dużo i szczególnie się do nich przywiązywać. Z drugiej strony daje to pewien komfort – nie trzeba przejmować się za bardzo, gdy się ubrudzą, zmoczą, albo uszkodzą. Wyglądają świetnie z szortami albo luźnymi lnianymi spodniami.

Loafersy z kolei to już „prawdziwe buty”. Z prawdziwą podewszą, skórzaną albo gumową, szytą metodą Blake albo Goodyear Welted – jeśli o nie zadbać, będą służyć sporo dłużej. Sądzę, że do letnich zestawów świetnie sprawdzają się zamszowe tassel loafers. Nie wszystkich jednak przekonują frędzle na butach; penny loafers nie są więc wcale gorszym wyborem. Można dopasaować je do mniej lub bardziej formalnego zestawu, jeśli tylko zaistnieje taka potrzeba: sprawdzą się i z lnianymi spodniami i koszlką polo, jak również z nieformalnym garniturem z jasonszarego Fresco albo brązowego lnu.

Zamszowe chukka. Wiem, że trzewiki nie kojarzą się szczególnie letnio, ale zamszowe chukka radzą sobie w takich warunkach zaskakująco dobrze. Jeśli chcesz, możesz zdecydować się na klasyczne desert boots, na przykład takie, jakie ma w ofercie Clarks. Dla mnie są one jednak trochę zbyt masywne i bezkształtne. Clue jednak to miękki zamsz bez podszewki, kształt zaś to już kwestia osobistych preferencji i potrzeb. Takie na bardziej wydłużonym i smukłym kopycie będą wyglądać nieco bardziej elegancko.

Krawaty

Len zawiązany wokół szyi raczej cię nie ochłodzi; ale krawaty z drukowanego lnu mają ładną teksturę, która świetnie uzupełnia nieco bardziej oficjalny letni strój. Podobnie uważam, że pięknie szorstka faktura jedwabnego szantungu świetnie sprawdza się w zestawieniu z marynarką z lnu albo wełnianego hopsacku. Dużo lepiej, niż gładki drukowany jedwab.

Tego rodzaju krawaty są letnim odpowiednikiem krawatów wełnianych albo kaszmirowych, które można nosić z tweedem albo cięższymi flanelami zimą. Pomagają spiąć zestaw w spójną całość.

Kapelusz panama

Kapelusze nie są łatwe. Mam duży problem ze znalezieniem takiego, w którym czuję, że wyglądam dobrze. No i potrafią być trochę pretensjonalne i stwarzać wrażenie kostiumu, a nie ubrania.

Jasna panama jest, wydaje mi się, najłatwiejszym do noszenia kapeluszem. Ma w sobie wakacyjnego ducha, wygląda dobrze nieco zmięta, fajnie nosi się także bez marynarki, a z rozpiętą pod szyją lnianą koszulą. Jeśli chcesz zacząć nosić kapelusz, ale obawiasz się, że będziesz w nim wyglądać jak idiota – to znaczy masz ten sam problem co ja – zacznij od panamy.

Okulary przeciwsłoneczne

Bardzo przydatna rzecz. Pamiętam, kiedy szukałem dla siebie odpowiedniego modelu, zanim w końcu zdecydowałem się na kupno pary RayBan Clubmaster. Polecam połazić po sklepach i przymierzać ile tylko potrzebujesz.

Gdybym terasz szukał okularów przeciwsłonecznych, prawdopodobnie jednak nie kupiłbym RayBanów. Oczywiście są fajne, zwłaszcza te klasyczne modele, ale trochę straciły dla mnie swój urok. Podobnie jak Persol i cała masa innych marek, RayBan jest własnością koncernu Luxottica, a ten dzięki niemalże monopolowi na rynku podbija ceny swoich produktów w sposób niekoniecznie mający wiele wspólnego z jakością.

Bardzo lubię moją parę Moscotów – ta marka jest w rękach jednej rodziny od pięciu pokoleń i niedawno świętowała setne urodziny. Nadal mają w swojej ofercie kilka klasycznych modeli, które zaprojektowane zostały jeszcze w latach trzydziestych.

Jest też oczywiście The Bespoke Dudes Eyewear, marka Fabio Attanasio. Fantastyczna, klasyczna estetyka i znakomite wykonanie. Miałem okazję rzucić na nie okiem – i cóż, wyglądają naprawdę dobrze.

Sugeruję też rozejrzeć się i poszukać mniejszych, lokalnych marek, które zwracają uwagę na detale, precyzję wykonania i jakość użytych materiałów; często w ich ofercie znajdują się zaskakująco fajne i dobrze zaprojektowane produkty.

O autorze

Szymon Jeziorko

Nazywam się Szymon Jeziorko. Noszę krawaty i kompulsywnie o tym piszę. Więcej...

Bądź w kontakcie

  • noclaf

    Wspaniały kolor i kształt tych chukka.

  • Piotr Kłobukowski

    Witam,

    Panie Szymonie, mam pytanie dotyczące spodni z wysokim/średnim stanem.
    W zestawach tylko z koszula + szelki wyglądam bardzo dziwnie. Pasek jakoś nie do końca mi pasuje, za bardzo ściska brzuch i nie trzyma spodni na odpowiedniej wysokości. Czy boczne regulatory mogą być dobrym rozwiązaniem? Utrzymają spodnie na odpowiedniej wysokości? Zauważyłem to na kilku zdjęciach ( spodnie z wyższym stanem, pas bez szlufek i boczne regulatory) i wygląda to super, ale czy to jest praktyczne?

    Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź

    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów!

    • SJ

      Zależy od konstrukcji i długości regulatorów, ale co do zasady uważam, że sprawdzają się bardzo dobrze.

      • Piotrek

        Regulatory boczne, które Pan ma przy spodniachod benevento są ok?

        Pozdrawiam

        • SJ

          Tak 🙂

  • Mateusz

    Wspaniałe chukka, dobrze, że ktoś w końcu napisał, że na lato nie tylko mokasyny, za którymi osobiście nie przepadam 🙂

  • Piotrek

    Witam,

    Czy można bez problemu skrócić z długości koszulkę polo (z bawełnianej piki) ?

    Pozdrawiam

    • SJ

      Powinno to być wykonalne, ale najlepiej zapytać krawca.