Lniane spodnie, lniana marynarka, no i kapelusz.

Jak to bywa z planami, większość ciuchowych zakupów zaplanowanych na to lato przesunęła mi się w czasie i będzie u mnie jakoś pod koniec tej pory roku. Nie będą więc raczej intensywnie użytkowane przed wsadzeniem ich do szafy na kilka miesięcy. Nie znaczy to, że teraz nie mam w co się ubrać.

Wydaje mi się, że każde z ubrań jakie mam na sobie na tych zdjęciach już się na blogu pojawiło. To nic złego. W końcu to chyba pożądane, żeby posiadane ciuchy dały się zestawić w więcej niż jeden sposób i żeby można było nosić je często.

Staram się – nie zawsze mi się to udaje, ale się staram – żeby nowe rzeczy w mojej szafie zastępowały stare, zamiast dołączać do nich. Nie mam więc problemu z poskładaniem zestawu na każdy dzień tygodnia; nie brakuje mi ubrań.

Problem pojawia się, gdy włączyć w to wszystko blogowanie, no bo ileż zestawów z tą samą marynarką będziecie chcieli oglądać?

A wymienianie jednych ubrań na inne wymaga czasu, więc zanim ogarnę sesję w ślicznej nowej marynarce, do granic wytrzymałości znoszę tę, którą mam, nawet jeśli daleko jej do ideału.

Istnieją dwa powody, dla których wrzucanie zdjęć w tych ciuchach na bloga może mieć sens. Po pierwsze, nie każdy ma w ogóle zamiar uzupełniać garderobę o ciuchy na zamówienie, więc zestawy z rzeczami RTW mogą stanowić dla nich jakąś wartość jako inspiracja.

Po drugie, jest to pewna dokumentacja postępów jakie czynię w kwestii stylu. Wydaje mi się, że staje się on coraz konkretniejszy i spójny. Jeśli porównać to co mam na sobie z tym, co pokazywałem na blogu na początku, trochę ponad półtora roku temu, różnica powinna być widoczna.

Marynarka – Massimo Dutti // koszula – Zaremba RTW // buty – Carlos Santos // spodnie – Benevento // kapelusz i poszetka – Poszetka.com

Zdjęcia: Robert Purwin / Mr. Faceless

O autorze

Szymon Jeziorko

Nazywam się Szymon Jeziorko. Noszę krawaty i kompulsywnie o tym piszę. Więcej...

Bądź w kontakcie

  • Chris

    Nie za duża ta panama?

    • SJ

      Nie.

      • GS

        Też uważam, że kapelusz o 2 rozmiary za duży. Wygląda jakbyś nosił kapelusz ojca mając 10 lat.

        Ale to moje zdanie 🙂

        • SJ

          Mniejszy nie wchodził mi na głowę, więc raczej nie.

          Natomiast jest inny niż najpopularniejsze sieciówkowe kapelusze, np. ma szerokie rondo. Co mi się podoba, więc noszę.

  • Dariusz

    Szymonie, styl coraz bardziej spójny i po prostu fajny. Powyższy komplet składa się z ciekawych elementów, które tworzą miłą dla oka kompozycję. Zestaw mógłby być godny np. Jacka Nicholsona w średnim wieku. Jednak w Twoim przypadku robi wrażenie bardzo wystudiowanego. Wysoki stan spodni i ich konkretny krój wydają mi się być konsekwentnie elementem Twojego stylu. To jest świetne. Tutaj jednak IMHO w bardzo kontrastowym w połączeniu z górą skraca to ciut nienaturalnie górną partię i przyciąga niepotrzebnie uwagę. Jest to chyba kwestia dość szczupłej sylwetki. Do tego dochodzi kapelusz, który nie jest z pewnością za duży, ale robi minimalnie takie wrażenie. Mimo to oglądam to z dużą porcją respektu i chętnie bym taki zestaw skopiował, tylko nie mam prawie nic z tego w mojej szafie.

    • SJ

      Skrócenie tułowia też bierze się z tego, że marynarka jest z krótka. Przy lepszych proporcjach – długości, umiejscowieniu guzika, szerokości klap – byłoby lepiej. Ale na razie mam taką, więc noszę taką.

      Zastanawiam się jak uciec od tego wrażenia wystudiowania, czy w ogóle się da. To są ciuchy, które po prostu noszę, są już „złamane”, nie mają już dla mnie tej szwyności charakterystycznej dla nowych ubrań; mam je w szafie od lat (marynarka) albo miesięcy (spodnie i koszula) i czuję się w nich zupełnie swobodnie. Cóż, muszę się zastanowić nad tym co z tego wynika ;]

      • Dariusz

        No tak, w końcu dyskutujemy tutaj o zdjęciach, które tylko odzwierciedlają rzeczywistość. Najważniejszym jest, jak się to nosi. Przy zarzucie wystudiowania przesadziłem i „bardzo” wymieniłbym na „nieco”. Miałem przy tym na myśli optyczny efekt stanu spodni w połączeniu z mocnym kontrastem a nie stan ubrań. W tej kwestii wygląda to naturalnie.

      • Marlowe

        Może to wrażenie bierze się ze zbytniej koordynacji kolorystycznej. Myślę, ze zestaw zyskałby z koszulą innej barwy – tak zarówno panama jak i spodnie maja podobny odcień do Twojej skóry, a koszula zlewa sie z marynarką. Same te dwa kolory moim zdaniem wyglądają razem trochę smętnie, Twoja twarz ginie a na pierwszy plan wysuwają sie spodnie z wysokim stanem. Żeby nie było ze jestem malkontentem, uważam że masz świetny, stonowany styl, a bloga czytuje z przyjemnością:)

  • Przemysław

    Z czystej ciekawości, jako że jesteś miłośnikiem spodni o wysokim stanie: czy wysoki stan spodni to subiektywne odczucie czy istnieje jakaś miara definiująca wysoki stan? Czy da się zmierzyć stan spodni?

    • SJ

      Da się zmierzyć – ten ma chyba 30cm, mierzy się od szwu w kroku do granicy pasa. Ale co oznacza „wysoki” stan zależy od budowy noszącego, tak naprawdę.

      • Przemysław

        Dla pewności dopytam: miary dokonuje się wzdłuż szwu („po krzywej”)?

      • Michal

        Gdzieś kiedyś spotkałem się z takim podziałem: stan niski – biodra, średni – między biodrami a pępkiem, wysoki – od pępka w górę.

  • Michał_G

    Panie Szymonie, czy można dostać namiary na tą konkretną Panamę z „Poszetki”?

  • Miro

    Te spodnie mają stan tylko 30? Mierzyłeś od szwy krokowego do górnej krawędzi spodni (krawędzi gurtu)?

    • SJ

      Tak.

      • Miro

        A ile masz wzrostu? Bo właśnie zamówiłem w Benevento spodnie ze stanem 29, też na dwa guziki i teraz się boję, że trochę przesadziłem.

        • SJ

          176cm