Krótka recenzja wosku Mirror Gloss Saphira, dla wszystkich fanów przeglądania się w czubkach swoich butów.

Na wstępie zaznaczę, że internetowy sklep sprzedający produkty marki Saphir, Multirenowacja.pl, reklamuje się na tym blogu, a ja kupiłem opisywany produkt w tym właśnie sklepie. Ten wpis jednak nie jest wynikiem współpracy ze sklepem, a jego treść nie była z Multirenowacją konsultowana.

Lubię, kiedy buty mi się błyszczą. Nie jestem szczególnym entuzjastą samego polerowania obuwia, ale szalenie podoba mi się efekt. Więc kiedy zauważyłem, że na rynku pojawił się preparat przeznaczony właśnie do osiągania lustrzanego połysku na butach – Saphir Mirror Gloss – postanowiłem go spróbować.

Do tej pory używałem Pate de Luxe i Pate de Luxe M’dor Saphira, a lusterko wychodziło mi całkiem zadowalające. Czy Mirror Gloss poprawia ten efekt? Wydaje mi się, że tak, chociaż subtelnie.

Trzeba na początek jednak zaznaczyć jedną rzecz. Mirror Gloss to nie magia. Nie zamieni matowych butów w błyszczące w kilka minut, a jeśli lustro nie wychodziło ci za bardzo przy pomocy zwykłych wosków, nie oczekiwałbym, że ten produkt znacząco ci pomoże. Mirror Gloss jest mieszanką twardych wosków i jest dostępny w wersji czarnej i bezbarwnej. Powinno się go używać na sam koniec polerowania, a więc z, a nie zamiast zwykłego wosku. To dlatego, że został zaprojektowany tak, by stanowić najbardziej zewnętrzną, błyszczącą warstwę, a nie żeby w jakikolwiek sposób odżywiać skórę buta.

Ja postąpiłem więc tak, że nałożyłem kilka warstw Pate de Luxe, jak zrobiłbym to normalnie, a dopiero potem następnych kilka Mirror Gloss. To nadal czasochłonny proces, ale wydaje mi się, że ostatecznie lusterko jest gładsze i bardziej błyszczące niż gdybym użył tylko zwykłego wosku, a do tego osiągnąć je trochę łatwiej.

Łatwiej pod tym względem, że nie trzeba tak bardzo uważać z wodą. Żeby doprowadzić buty do tego poziomu błyszczenia, trzeba dodać kropli wody do odrobiny wosku rozprowadzanego na powierzchni buta. Ale jeśli tej wody jest za mało, efekt nie jest tak dobry; jeśli zaś jest jej za dużo – zwłaszcza przy nakładaniu początkowych warstw wosku – można łatwo posuć sobie całą zabawę, jeśli woda wniknie w skórę. Wtedy trzeba przerwać polerowanie i czekać aż skóra wyschnie. Zauważyłem, że Mirror Gloss wybacza trochę więcej – generalnie wydaje się wymagać nieco większej ilości wody, więc trudniej jest z nią przesadzić.

Byłem także ciekaw, jak wytrzymałe jest osiągnięte w ten sposób lustro. Tu muszę przyznać, że jestem całkiem zadowolony. Zdjęcia poniżej przedstawiają buty po około dwóch tygodniach od polerowania. W tym czasie miałem je na nogach kilkakrotnie, także podczas kolejowej wycieczki do Warszawy i z powrotem, w dni gdy stolica powitała mnie ciągłą mżawką. Zero dodatkowego polerowania, usunąłem tylko kurz kawałkiem nylonowej tkaniny.

Produkt jest też wydajny i jedno opakowanie powinno starczyć na dość długo.

Czy warto zainwestować w Mirror Gloss? Tak, pod warunkiem, że jak mnie naprawdę zależy ci na tym lusterku. Efekt jest naprawdę dobry i, jeśli nałożyć ten środek na warstwy normalnej pasty a nie bezpośrednio na skórę, całkiem trwały. Nie jest to żadna magiczna receptura, w osiągnięcie połysku nadal trzeba włożyć sporo wysiłku – Mirror Gloss po prostu troszkę to wszystko ułatwia.

O autorze

Szymon Jeziorko

Nazywam się Szymon Jeziorko. Noszę krawaty i kompulsywnie o tym piszę. Więcej...

Bądź w kontakcie

  • Janek

    Jak robisz że nie wchodzi Ci wosk w medalion? 😀 Zawsze mi włazi w dziurki…

    • SJ

      Cienkie warstwy, tylko odrobina wosku na szmatce ;]

      • Janek

        Czyli cierpliwość. Tego mi najbardziej brakuje 😀

  • Leszek Goździk

    Szymonie, jak obecnie wygląda sprawa butów Partenope – czy warto?
    Kiedyś na kilku blogach były one polecane, aktualnie nikt o nich nawet nie wspomina. Zawiedliście się na tych butach?

    • SJ

      Na moim blogu firma się reklamowała, a potem zadecydowała, żeby przestać, więc wynika to tylko z tego ;]

      Uważam, ze to przyzwoita średnia półka; największy problem mają z podeszwami, które szybko się ścierają, ale podzelowane dają radę.

  • maciek lepton

    Szkoda, że nie zrobił Pan ślepego testu porównawczego: jeden but metodą A, drugi tym Saphirem. I dać zdjęcia do osądu publicznego:)

    Ja zrobiłem coś takiego: wziąłem parę butów wypolerowanych zwykłą pastą (ja akurat mam Burgola) i tylko jeden but potraktowałem dodatkowo tym Mirror Glossem, którego kupiłem w wyniku reklamy na blogu Łukasza Kiełbana. Moja żona nie widziała różnicy a zmuszona do wyboru wskazała, że lepsze lustro było na bucie bez tego mirrora.

    • SJ

      Test ślepy wymagałby, żebym nie wiedział, który but jest wypolerowany czym ;]

      Może wezmę jakąś parę butów, których ostatnio nie noszę do takiej zabawy w wolnej chwili i wrzucę zdjęcie. W przypadku noszonych butów taki test ma tę wadę, że wymaga różnego potraktowana butów z tej samej pary… A ja chcę w nich chodzić i nie chcę, żeby różnice były widoczne.

  • Leszek Goździk

    Czy przed pierwszym założeniem nowych butów (tj. przed wyjściem w nich na zewnątrz) należałoby je potraktować kremem i pastą? Czy ten proces dopiero po kilku założeniach?
    Są różne opinie na ten temat, ciekawi mnie jaka jest Twoja.

    • SJ

      Ja traktuję je kosmetykami od razu, z tego względu, że krem i pasta jednak stanowią pewną warstwę ochronną dla skóry.

  • Marcin

    Nie mam problemu z uzyskiwaniem lustra. Kupiłem mirror gloss z nadzieję, że uda się podkręcić lustro. Nic z tego, nawet chyba było mi trudniej.

    • SJ

      No Mirror Glossem się poleruje trochę inaczej. Jest twardszy, wymaga więcej wody. Mnie jest łatwiej, ale nie każdemu musi być łatwiej.