Sesja zrobiona podczas mojej ostatniej wizyty w Poznaniu.

Kiedy pojechałem do Poznania po odbiór marynarki bespoke z pracowni Krupa&Rzeszutko, chwilę wolnego czasu poświęciłem na tę szybką sesję. Chciałem mieć kilka zdjęć z nową marynarką; chciałem także zobaczyć, jak komponuje się ona z moimi ciuchami. Okazuje się, że ten zestaw w ostatnich tygodniach noszę bardzo często.

Golf z merynosa w ciemnej szarości przyjemnie kontrastuje z marynarką. Byłem zaskoczony tym, jak fajnie w zestawie odnajdują się spodnie. Tkanina ma wzór drobnej pepity, z odległości zlewającej się w jednolity, szary kolor, a ujawniającej się dopiero z bliska. Nawet wtedy miękki włos materiału powoduje, że wzór jest nieco rozmyty. Dotychczas nie miałem dla tych spodni zbyt wielu zastosowań. Tymczasem wystarczyło znaleźć im odpowiednią parę w postaci marynarki, żeby przestały smętnie wisieć na wieszaku i weszły do normalnej rotacji.

Cały zestaw jest miękki i ciepły, z przyjemnymi matowymi fakturami – idealnymi na jesień i zimę.

Można uznać, że loafersy to nie są najlepsze buty na taką pogodę. Ale o ile nie jest za zimno i mokro, noszę je z przyjemnością, zwłaszcza w podróży – a piękny odcień zamszu bardzo ładnie komponuje się z resztą rzeczy. Kiedy pogoda nie jest tak łaskawa, zamieniam je na brązowe zamszowe chukka.

Marynarka – bespoke z pracowni Krupa&Rzeszutko // spodnie – MTM – Benevento // golf – H&M // loafersy – Crownhill // poszetka i szalik – Poszetka.com

Zdjęcia: Łukasz Masłowski / Outdersen

O autorze

Szymon Jeziorko

Nazywam się Szymon Jeziorko. Noszę krawaty i kompulsywnie o tym piszę. Więcej...

Bądź w kontakcie

  • M.

    Zestaw świetny, urzekły mnie buty. 😀 Ale i tak największe wrażenie zrobiły spodnie – są świetne.

  • B.

    Stylistycznie ta marynarka to poezja. Perfekcyjny balans formy i treści. Nawet te podwójnie stębnowane klapy są spójne i nienachalne. Pod względem technicznym zastanawiają mnie tylko marszczenia na kuli lewego rękawa. Na prawym ich nie ma. Tak może być przy takim standardzie bespoke?

    • SJ

      Wychodzę z założenia, że to tkanina, a nie zbroja. Ma minimum wypełnień i usztywnień (tzn. jedną warstwę cienkiego płótna w przodach) i ma prawo się trochę zmarszczyć tu i tam, zwłaszcza w ruchu albo jakiejś pozycji ciała.

      • B.

        Z tym, że moje pytanie nie dotyczyło filozofii noszenia ubrań, tylko rzemiosła. Tak gruba tkanina nie zachowuje się jak Tombolini Zero Gravity (tu konkretnie http://jakubroskosz.com/tombolini-zero-gravity xD nieśmiertelny przykład). Myślę, że nie byłoby szaleństwem oczekiwać gładkiej główki rękawa w przynajmniej jednej pozycji rąk.

        • SJ

          No jak dla mnie to się nie marszczy tak, żebym się przejmował.

  • m

    jak oceniasz ten golf z haemu?

    • SJ

      Generalnie lubię ich dzianyny z merynosa, uważam, że jakość/cena wypada dobrze i ten golf nie jest wyjątkiem.