Deszcz to krok w dobrym kierunku w porównaniu ze śniegiem… chyba.

Nadal flanelowa marynarka, ale pod nią – popover w optymistycznej, wiosennej zieleni. Oczywiście optymizm ten okazał się cokolwiek przedwczesny, ponieważ dzień po sesji temperatury znów spadły poniżej zera. Nic nowego.

Flanelowy garnitur, z którego pochodzi marynarka, to zdecydowanie świetne zamówienie. Marynarka jest miękka i wygodna, no i wygląda po prostu cholernie dobrze – a szara tkanina w kratkę Księcia Walii jest chyba jedną z bardziej uniwersalnych, zaraz po gładkim granacie.

Popover zamówiłem online od Luxire i poprawiłem kilka wymiarów – w klatce i talii jest nieco więcej miejsca niż w poprzednim, szarym, który recenzowałem na blogu. Podobają mi się detale – kołnierzyk extreme cutaway świetnie pasuje do tego fasonu koszuli, a mocno zaokrąglone mankiety z guzikiem przesuniętym w stronę przedramienia, albo marszczenie materiału przy wszyciu pod mankiet to rzeczy, których zwykle nie widać, ale i tak sprawiają mi trochę radości.

Brązowe chino pochodzą z nowego zamówienia od Benevento. Nadal musimy popracować nad dopasowaniem w biodrach – są przyciasne. Lubię za to tkaninę z ich linii slap-up. Jest trochę sztywna, ale nie przeszkadza mi to – wręcz przeciwnie nawet, bo lepiej trzyma kształt i kanty.

Jeszcze jedna małą rzecz – poszetka z Poszetki, z ich nowej linii poszetek z japońskimi dziełami Andō Hiroshige. Kiedy odwiedziłem ich sklep w Katowicach, zakochałem się w nich natychmiast, a ta wyglądała tak dobrze w mojej brustaszy, że nie chciałem się z nią już rozstawać.

Marynarka – Zaremba MTM // spodnie – MTM by Benevento // koszula – MTM by Luxire // poszetka i parasol – Poszetka.com // buty – Carlos Santos

Zdjęcia: Jakub Płoszaj / Photon Photography

O autorze

Szymon Jeziorko

Nazywam się Szymon Jeziorko. Noszę krawaty i kompulsywnie o tym piszę. Więcej...

Bądź w kontakcie