Sesja trochę inna niż zwykle.

Zazwyczaj sesje na blogu takim jak ten mają w pierwszej kolejności prezentować ciuchy, stylizacje. Tym razem nie ma chyba nawet jednego zdjęcia pełnej sylwetki, są tylko portrety.

Podczas ostatniej wizyty w domu rodzinnym pobawiliśmy się z moim ojcem, fotografem, prostą scenografią z malowniczo zniszczonych starych drzwi i światłem. Efekt wyszedł, wydaje mi się, bardzo fajny i klimatyczny.

Zestaw jest prosty, marynarka z flaneli, ciemnoszary golf i dżinsy. Te ostatnie nie pojawiły się jeszcze na blogu, a tu nie widać ich w szczegółach. To japoński selvedge denim z Luxire, zrobiony według wymiarów Levi’s 501 CT – z wysokim stanem i nogawką zwężaną poniżej kolana do 17cm. Ten model był w ofercie Levi’s przez chwilę, kupiłem dwie takie pary i od tamtej pory nie chciałem innych dżinsów. Niestety wszystkie inne jakie przymierzałem siedziały za nisko na biodrach, toteż – z pełną świadomością tego, że to już chyba etap znaczącej przesady – zamówiłem dżinsy na wymiar.

Noszą mi się świetnie, a sam materiał jest fantastyczny. Nie żałuję.

Marynarka – Zaremba MTM // spodnie – MTM by Luxire // golf – H&M // poszetka – Poszetka.com

Zdjęcia: Mariusz Jeziorko / Barwnie.com