Sesja trochę inna niż zwykle.

Zazwyczaj sesje na blogu takim jak ten mają w pierwszej kolejności prezentować ciuchy, stylizacje. Tym razem nie ma chyba nawet jednego zdjęcia pełnej sylwetki, są tylko portrety.

Podczas ostatniej wizyty w domu rodzinnym pobawiliśmy się z moim ojcem, fotografem, prostą scenografią z malowniczo zniszczonych starych drzwi i światłem. Efekt wyszedł, wydaje mi się, bardzo fajny i klimatyczny.

Zestaw jest prosty, marynarka z flaneli, ciemnoszary golf i dżinsy. Te ostatnie nie pojawiły się jeszcze na blogu, a tu nie widać ich w szczegółach. To japoński selvedge denim z Luxire, zrobiony według wymiarów Levi’s 501 CT – z wysokim stanem i nogawką zwężaną poniżej kolana do 17cm. Ten model był w ofercie Levi’s przez chwilę, kupiłem dwie takie pary i od tamtej pory nie chciałem innych dżinsów. Niestety wszystkie inne jakie przymierzałem siedziały za nisko na biodrach, toteż – z pełną świadomością tego, że to już chyba etap znaczącej przesady – zamówiłem dżinsy na wymiar.

Noszą mi się świetnie, a sam materiał jest fantastyczny. Nie żałuję.

Marynarka – Zaremba MTM // spodnie – MTM by Luxire // golf – H&M // poszetka – Poszetka.com

Zdjęcia: Mariusz Jeziorko / Barwnie.com

O autorze

Szymon Jeziorko

Nazywam się Szymon Jeziorko. Noszę krawaty i kompulsywnie o tym piszę. Więcej...

Bądź w kontakcie

  • GS

    Zdjęcia świetne, nadają się do lookbooka jakiejś poważniejszej marki 🙂

    Jak się nosi ten golf z HM? Przymierzałem się do niego, aż mi rozmiar wykupili. Liczę na powrót w przyszłym sezonie.

    • SJ

      Dzięki!

      A golf bardzo przyjemnie. Lubię te dzianiny z merynosa z haemu, to chyba rzecz o najlepszej relacji jakość/cena jaką sprzedają.

  • Marlowe

    Czyżby levisy nie wytrzymały próby czasu?

    • SJ

      Granatowe dżinsy po jakimś czasie zaczynają mieć przetarcia i odbarwienia. To jest super, a jednocześnie powoduje, że lepiej zaczynają wyglądać z grubą marynarką i swetrem niż koszulą i nieformalnym krawatem. Więc raz na jakiś czas – rok, dwa, trzy, zależy – kupuję nowe.

  • Przemysław

    Wspaniała marynarka!

    • SJ

      Zgadzam się, noszę często i z przyjemnością 🙂

  • Piotr

    1. Co Pan sądzi o zakładkach w spodniach casualowych, bez zaprasowanego kantu? W takich spodniach powinna być jedna zakładka czy dwie a może wcale ?

    2. Czy w spodniach bez kantów, mankiety będą dobrze wyglądać?

    Pozdrawiam

    • SJ

      Tak zakładki jak i mankiety lepiej moim zdaniem wyglądają gdy spodnie są zaprasowane w kant. Toteż nawet bawełniane chino czy lniane spodnie mam z kantem.

      • Marcin

        Problem jest taki, że kant z lnu i bawełny szybko znika. Na wełnie się trzyma. Dobrze mieść np. wełnę + len/jedwab. Trochę 2w1 wtedy.

        • SJ

          Oczywiście, że nie trzyma się tak dobrze jak na wełnie. Samo to czyni spodnie mniej formalnymi, ten kant nie musi być perfekcyjny. Po prostu go lubię.

  • Ludwig

    Zauważyłem, że odbiłeś zupełnie od swojego starego stylu, bardziej klasycznego bym powiedział. Nie zakładasz ubrań, które wyglądają dobrze „na pewno” (białe czy błękitne koszule, krawaty, mniej zróżnicowane tekstury i wzory), teraz więcej na Tobie rzeczy, których wzajemne dopasowanie może budzić wątpliwości. Skąd taka zmiana, jeśli mogę spytać?

    • SJ

      To nadal dość proste rzeczy. Może trochę bardziej casualowe. Raczej popover zamiast koszuli z krawatem, albo zamszowe buty. Po takie rzeczy chętniej sięgam, tak mi jakoś wychodzi ;]

  • Tomek

    Mam identyczne zdanie o Levisach 501 ct, to były najciekawsze jeansy na rynku. Udało mi się kupić 4 pary łącznie, niestety okazało się nie zdobyły szerokiego uznania i chyba już nie wrócą na półki sklepów.

    Jak się noszą jeansy z Luxire, czy dość ciężka/gruba tkanina wygodna jest przy dość wąskim jeansowym fasonie ?

    • SJ

      Powiedziałbym, że trochę grubsza niż te Levisy, ale bez przesady, to nie są te monstra, które możesz postawić i same będą stać. Noszą się bardzo wygodnie.

  • Piotr

    Panie Szymonie, śledzę Pana bloga już od dłuższego czasu i jestem pod ogromnym wrażeniem stylu. Trochę zmieniło się w mojej szafie odkąd zacząłem czytać Pana bloga  Zastanawia mnie tylko jedna rzecz… Jak pan to robi, że spodnie z wysokim stanem (bez szelek) utrzymują się idealnie w Pana talii ? W moim przypadku wygląda to tak, że kilka razy usiądę, przejdę się kawałek i już wyglądam jakbym nosił pampersa Próbowałem już wszystkiego, paski boczne regulatory i nic… To jest kwestia sylwetki? (Ja niestety mam troszkę brzuszka), czy może przed zrobieniem zdjęcia poprawia Pan wszystko żeby wyglądało idealnie? Oczywiście noszę spodnie z średnim/wysokim stanem (z szelkami) + marynarka i wtedy jest ok. ale też bardzo często latem noszę zestaw: spodnie z wysokim stanem, koszula, szelki i wtedy zaczyna się problem bo zwracam na siebie uwagę. Jak tego uniknąć. Ma Pan jakiś pomysł?

    • SJ

      To może istotnie być kwestia sylwetki i szelki pozostaną tu najlepszym rozwiązaniem. Proponuję się nie przejmować i nosić je dumnie (ja raz dostałem za ładne szelki zniżkę w kawiarni).

  • Piotr

    Bardzo dziękuję za odpowiedź, za to też Pana bardzo lubię, że nie trzeba czekać kilku dni za odpowiedzią…:)
    Chyba ma Pan racje – po prostu się nie przejmować.
    Levisy 501 CT też są w mojej szafie, ale uważa Pan, że przyszycie guzików i noszenie ich z szelkami będzie dobrym pomysłem.

    Pozdrawiam

    • SJ

      Można spróbować, będzie być może trochę vintage, ale może zadziałać.

  • Chris

    Szymonie, mam dwa pytania:
    1. Marynarka z wełny wielbłądziej – Szarmant reklamując swoje tegoroczne płaszcze pisał, że kolor kamelowy owszem fajny, ale wełna wielbłądzia szybko się przeciera. Na podstawie twoich doświadczeń z marynarką od Krupa&Rzeszutko – prawda Ci to?
    2. Spodnie lniane z Benevento – zamawiasz spodnie z manszetami. Ale len się skurcza w praniu. Zamawiasz więc spodnie trochę za długie, żeby w praniu się skurczyły do odpowiedniej długości (jeśli tak to skąd wiesz z góry ile się skurczą?), zamawiasz spodnie dużo za długie, aby len mógł się swobodnie skurczyć i zostało naddatku na manszety czy oddajesz spodnie do prania w pralni chemicznej?

    • SJ

      1. Moja na razie trzyma się bardzo dobrze, nawet nie widzę początków przetarć na łokciach – ale mam ją dopiero jeden sezon.

      2. No trochę się kurczą. Dobrze by było zostawić sobie 2-3cm zapasu; ale można też prać rzadziej, tylko jeśli są zabrudzone; tak to odplamiać punktowo i używać parownicy, która ładnie wygładza materiał i odświeża ubranie. Ostatnio bardzo się polubiłem z moją superbudżetową parownicą no-name z Auchana 😀

  • Piotr

    Dzień dobry, czy w koszulach np. rozmiar 43 w momencie przeszywania guzików na rozmiar 44( niestety trochę przytyłem) przeszywa się tylko jeden górny guzik, czy całą listwę?
    Pozdrawiam

    • SJ

      To zależy gdzie jest ciasno – jeśli tylko w kołnierzyku, to wystarczy tam; jeśli w klatce/brzuchu, to można spróbować całą listwę. Ale nie gwarantuję, że efekt będzie wystarczający.