Lubię kamizelki. Lubę je też nosić bez marynarki, jeśli jest dość ciepło.

No tak, może nie jest to stuprocentowo koszerne w świetle najbardziej konserwatywnych reguł klasycznej mody męskiej, ale chyba mi to nie przeszkadza.

Dobrze dopasowana kamizelka dużo lepiej wpływa na kształt sylwetki niż sama koszula, nawet jeśli nie aż w takim stopniu jak marynarka. No i jest to dość nieformalne rozwiązanie. Może ma w sobie trochę dandyzmu, ale mieści się w akceptowalnych dla mnie ramach.

No i taki zestaw pozwala odsłonić kilka detali koszuli, jak marszczenie przy wszyciu rękawa. Ta koszula to w ogóle jeden z moich bardziej udanych ostatnio zakupów: kołnierzyk one-piece, tkanina, kolor po spraniu – te rzeczy są naprawdę świetne.

Kamizelka uszyta jest z wełny 120s w kratkę gun club z tkalni Reda. Mógłbym mieć marynarkę z takiej tkaniny – coś w tym stylu jest już na mojej liście zakupowej. Świetny wzór i paleta kolorystyczna.

Kamizelka i spodnie – Benevento // koszula – MTM by Luxire // buty – Yanko

Zdjęcia: Mariusz Jeziorko / Barwnie.com