Jeden garnitur, który poradzi sobie w sytuacjach biznesowych oraz podczas niezobowiązującego drinka w piątkowy wieczór, oraz którego nie trzeba chować do szafy na zimę: granatowe fresco.

Garnitur jest prototypem z budżetowej linii MTM Zaremby. Linia ta ze względu na konstrukcję half-canvas i maszynowe wykończenie, miała być nieco bardziej przystępna cenowo niż ich zwykły MTM. Na razie jednak plan uruchomienia tej usługi został wstrzymany, a Maciej, właściciel pracowni, nie jest pewny kiedy – oraz czy – będzie ona dostępna.

Nie traktujcie tego wpisu więc jako reklamy Zaremby – w końcu fresco to jedna z tych powszechnie znanych tkanin, dostępnych w prawie każdej pracowni krawieckiej i MTM. Gramaturę ma wysoką, jest matowa i szorstka, ale bardzo przewiewna, a do tego wytrzymała jak cholera. Niektórych nieco zbyt drapie i gryzie, zwłaszcza gdy uszyć z niej spodnie. Ja jednak nie odczuwam żadnego dyskomfortu.

Mam ten garnitur już dobrą chwilę i okazuje się, że jest on naprawdę uniwersalny. Nie tylko na lato; marynarka z fresco radzi sobie nieźle ze spodniami z szarej flaneli i cienkim golfem z merynosa. Więc jeśli myślisz nad jednym garniturem, którego będziesz mógł używać w wielu zestawach, to jest właśnie to. Poniżej kilka przykładów.

Poważnie i biznesowo

Biała koszula, krawat z drukowanego jedwabiu i biała poszetka – czyni to garnitur na tyle poważnym, by nadawał się świetnie na niemal każde biznesowe spotkanie jakie ci się trafi. Tkanina nie ma na sobie żadnego wzoru i jeśli zdecydujesz się na odpowiednie detale – np. cięte kieszenie – doskonale odnajdzie się w takim środowisku.

Koszula: Camiceria Olga Milano // krawat: Poszetka.com // buty: Carlos Santos

Nieformalny garnitur

Ale da się też ten garnitur nosić w dużo luźniejszy sposób. Zamszowe loafersy bez skarpet. Szary popover z bawełnianej piki. Bez krawata, bez formalnych dodatków. Siądź tak sobie przy barze, może przewieś marynarkę przez oparcie krzesła, zrelaksuj się. Garnitur nie musi być sztywną zbroją; może być czymś, co nosisz z czystej wygody. Nie musisz zastanawiać się co na siebie założyć, bo to gotowy komplet; a jeśli leży dobrze i jest w odpowiednim rozmiarze, jest też bardzo wygodny. Fresco to świetna, oddychająca i przewiewna tkanina. Załóż więc garnitur tylko dlatego, że go masz i zapomnij i nim.

Popover: Luxire.com // poszetka: Poszetka.com // buty: Crownhill

Poważnie, ale nie zbyt poważnie

Tego rodzaju zestaw wygląda dość formalnie, chociaż nie aż tak jak cały garnitur. Nosiłbym go w sytuacjach, w których spodziewałbym się ludzi w marynarkach i może czasem krawatach, ale w których garnitur byłby przegięciem. Każdy może założyć garnitur – ale takie zestawy pokazują, czy ktoś potrafi się dobrze ubrać. Zobaczysz sporo ludzi w marynarkach z lśniącej, garniturowej wełny sparowanych z wymiętymi chinosami, a to zdecydowanie nie jest dobra droga.

Zdecydowanie lepsza: ciemnoszare wełniane spodnie i krawat z szantungu, którego matowa tekstura pięknie dopełnia marynarkę. Wygląda to elegancko i zwyczajnie dobrze.

Koszula: Camiceria Olga Milano // spodnie: Benevento // poszetka i krawat: Poszetka.com // buty: Carlos Santos

Odrobina szaleństwa

Granatowa marynarka to idealne tło dla nieco bardziej kreatywnych eksperymentów. To taka zewnętrzna skorupa, która przykrywa nieco te bardziej wyraziste rzeczy. Pobaw się więc na przykład kamizelką – możesz zdecydować się na taką we wzór i gdy tylko poczujesz, że to za dużo – zapnij marynarkę. Ale zachęcam, żebyś przekonał się do takich zabaw – są ciekawe i są zwyczajnie świetną zabawą.

Koszula: Osovski // spodnie i kamizelka: Benevento // buty: Carlos Santos

Smart casual

Najprostszy zestaw ze wszystkich: granatowa marynarka, błękitna koszula, beżowe chino. Tego nie da się schrzanić, to klasyka smart casualu. Spacer przez miast, letnie spotkanie przy drinku, randka, spektakl teatralny, albo po prostu codzienne ciuchy. Proste, eleganckie, nieco wstrzemięźliwe, ale wygodne. Pokazuje, że wkładasz w ubranie wysiłek, ale bez obsesji.

Koszula: Osovski // spodnie: Benevento // buty: Yanko // poszetka: Poszetka.com

Podsumowanie

Takie jest ostatnio moje podejście – mieć mniej rzeczy, ale za to takich, które można wykorzystać w wielu sytuacjach. Granatowy garnitur z fresco odnajduje się w tym znakomicie. Jeśli masz inny pomysł – chętnie się o nim dowiem!

Zdjęcia: Jakub Płoszaj

O autorze

Szymon Jeziorko

Nazywam się Szymon Jeziorko. Noszę krawaty i kompulsywnie o tym piszę. Więcej...

Bądź w kontakcie