Rok 2018 dobiegł końca, zaczął się 2019. Moment w sumie dobry jak każdy inny na szybkie spojrzenie wstecz. I drugie, dłuższe, gdzieś naprzód.

Jak mogliście być może zauważyć, częstotliwość publikacji na blogu w tym roku była… różna. Nie obiecam, że pozbędę się tego problemu – bo lubię dotrzymywać obietnic. A ten rok był dziwny, niełatwy, pełen górek i dołków. No i gdy spojrzałem na podsumowanie 2017, okazało się, że napisałem tam coś bardzo podobnego – toteż mój optymizm wobec nadchodzącego roku jest cokolwiek ograniczony. Ale nie będę was tym zanudzał. Znowu.

Chciałbym jednak myśleć, że ze spadkiem ilości treści na blogu nie spadła ich jakość. Oto mój wybór wpisów z 2018, które wspominam najlepiej.

Szybkie spojrzenie na 2018


Dlaczego nie uważam się za dżentelmena


Bardzo lubię tę deszczową sesję

 


O reklamie na blogach i przejrzystości

 


Kilka sposobów na użycie garnituru z fresco

 


…na przykład w tym zestawie

 


Jak piękne mogą być ręcznie malowane buty

 


Recenzja garnituru Andells Bespoke z Wrocławia

 

Jest też kilka innych fajnych wpisów albo sesji, ale musiałem dokonać jakiego wyboru.

W sumie więc, z perspektywy bloga, to chyba nie był najgorszy rok, nie?

Ożywiliśmy podcast

Wraz z Łukaszem Masłowskim (Outdersen) i Mikołajem Pawełczakiem (Blue Loafers) powróciliśmy do nagrywania podcastu o męskim stylu. Mam nadzieję, że tym razem uda nam się utrzymać go przy życiu nagrywając nieco bardziej regularnie!

Możecie go znaleźć na SoundCloud, iTunes, oraz Spotify.

Plany na 2019

Jest kilka rzeczy, które będę recenzował w tym roku, gdy tylko będą gotowe. I trochę nie mogę się doczekać.

Już w następny weekend wpadam do Warszawy na kilka godzin na przymiarkę marynarki Macaroni Tomato MTM z tweedu Abraham Moon.

Jestem też już po pierwszej przymiarce trzyczęściowego flanelowego garnituru z pracowni Tarasenko Tailoring i mam nadzieję, że rzecz będzie gotowa w tym lub przyszłym miesiącu.

A poniżej przymiarkowy but w trakcie prac, wykonany przez Karola Staniosa, krakowskiego szewca, który zaoferował mi wykonanie jeszcze jednej pary butów, by pokazać jak bardzo posunął się do przodu od czasu mojej pierwszej recenzji jego butów.

Czekam na te rzeczy niecierpliwie przebierając nogami.

Poza tym powoli pracuję sobie nad nową szatą graficzną bloga. Ale ćśś, to sekret. No dobra, możecie spojrzeć – ale nie mówcie nikomu!

Dobrego 2019!