Wpisy w kategorii: Na sobie

Nareszcie jesień

Jesień to chyba moja ulubiona pora roku. Nie jest ani za zimno, ani za gorąco, a kolory dookoła są niesamowicie malownicze. Tym razem nieformalny zestaw na te cztery dni w roku, które ta ładna jesień zwykła trwać.

Czytaj dalej →

Nie tak nudny biznesowy zestaw

Nie oceniam ludzi po tym co noszą. Chociaż czasem stanowi to wyzwanie – tak jak wtedy, kiedy widzę czterech gości na fajce przed biurem i każdy ma na sobie granatowy garnitur i białą koszulę rozpiętą pod szyją, bez krawata.

Czytaj dalej →

Przed burzą

Fresco i chinosy. To po prostu działa.

Czytaj dalej →

Zmęczony i wymięty

Letnie upały są dla mnie trudne do zniesienia. Nadają jednak nieco zmiętym lekkim ubraniom sporo uroku i swobody.

Czytaj dalej →

Bez marynarki

Lubię kamizelki. Lubę je też nosić bez marynarki, jeśli jest dość ciepło.

Czytaj dalej →

Dżins i marynarka

Częściej ostatnio noszę raczej nieformale rzeczy, więc mniej krawatów, a więcej denimu.

Czytaj dalej →